Tag: książki

Najlepsza nagroda? Książka, oczywiście!

Czy istnieje lepszy sposób na nagrodzenie ucznia niż książka? Mało prawdopodobne. Zatem zobaczmy jakie nagrody książkowe można zaproponować młodemu czytelnikowi.

Zacznijmy od klasyki

Czy lektury szkolne muszą być nudne? Niekoniecznie! Wie o tym każdy dobry polonista i zapewne niejeden ma w zanadrzu książkę, którą chciałby podzielić się z uczniem. Dlaczego nie podarować jej w ramach nagrody za dobre wyniki? Co może spodobać się młodzieży z kanonu lektur? Na pewno warto rozważyć książkę “Ten obcy”, która cieszy się niezwykłą – jak na lektury – popularnością. Może “W pustyni i w puszczy” aby oswoić młodych z Sienkiewiczem? A może “Dziady cz. II” Mickiewicza? Ta nastrojowa pozycja pełna magii nie powinna sprawić problemów nawet młodszej młodzieży. Coś bardziej współczesnego? Może zaproponować którąś z części “Jeżycjady” Małgorzaty Musierowicz. Jednak trudniejszy temat? A może “Hera, moja miłość”, niezwykła książka o uzależnieniu i tym jak potrafi ono namieszać w życiu człowieka. Możliwości jest tak wiele, że aż ciężko się zdecydować!

A może coś młodzieżowego?

Co czyta młodzież? To pytanie dręczy nauczycieli od dawna. Czy w ogóle coś czyta? Jeśli nie, to jak sprawić, żeby zaczęła? Zaproponowanie dobrej książki kryminalnej lub fantastycznej powinno rozwiązać problem! Można sięgnąć po coś sprawdzonego – choćby powieści Riordana, które zapewnią młodym podróż do świata mitologii, z którego wcale nie chce się wracać. Coś bardziej przygodowego niż fantastycznego? Tu nada się doskonale twórczość Flanagana, a szczególnie popularna na całym świecie seria “Zwiadowcy” opowiadająca o młodym Willu, któremu przyjdzie zmierzyć się z niejednym wyzwaniem. Jednak kryminał? To także nie problem! Dla najmłodszych dobrym rozwiązaniem będzie seria “Biuro detektywistyczne Lassego i Mai”, a dla starszych można już sięgnąć po powieści Agathy Christie i Artura Conan Doyle’a. Wreszcie najstarszym podarować już można coś bardziej krwawego – choćby powieści skandynawskich pisarzy takich jak Jo Nesbo, czy polskich, wśród których chyba najbardziej znany jest Remigiusz Mróz.

Nagroda bardziej naukowa?

Są też uczniowie, którzy świata poza nauką nie widzą. Można oczywiście zaproponować im coś na rozluźnienie spośród wyżej wymienionych, ale co stoi na przeszkodzie żeby pielęgnować ich naukowe zapędy? A nuż staną się dzięki temu naukowcami z prawdziwego zdarzenia, a nauczyciel na emeryturze będzie mógł powiedzieć: “Uczyłem ja tę Kaśkę, uczyłem” mówiąc o wybitnej noblistce. Kto wie? “Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy?” to zdecydowanie dobry początek, ale może coś bardziej specjalistycznego? “Atlas anatomii psa i kota” wydawnictwa medycznego Urban & Partner to doskonałe rozwiazanie. Kto wie, może w przyszłości to właśnie nasz uczeń będzie leczyć nasze ukochane zwierzątko?

Szkoła zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com